Mamy piątek, 27 marca roku 2009, godzinę 10:17. Siedzę i czekam aż kawa zacznie działać i pobudzi ten mój ośrodek myślowy do pracy. Czekam i nic. Powstaje pytanie czy to z powodu nocnej bezsenności, która była bezsennością czy może nocnym koszmarem o bezsenności? Sama nie wiem i nie umiem sobie tego przypomnieć. Spałam czy nie? Śniło mi się to, czy naprawdę przewracałam się z boku na bok i zasnąć nie mogłam? Tak czy tak, obie wersje prowadzą do okropnego niewyspania i otępienia umysłowego, które mi teraz towarzyszy. Nie lubię takich poranków jak ten. Takich, kiedy mam straszną ochotę porozmawiać z kimś choćby na gg. W domu pusto, zwierzaki śpią. No ale z nimi i tak dialogu nie poprowadzę. Chyba, że za odpowiedz uznamy ziewnięcie, lub ewentualnie mlaśnięcie. Na gg nikogo nie ma. Ludzie śpią, albo na uczelni od rana cierpią. Sama muszę za godzinę wyjść. Poruszanie się komunikacją miejską jest straszne... Niewygodne, trzeba się do rozkładu jazdy dostosować i zcierpieć tych wszystkich ludzi dookoła. Zostaje mp3 i książka. Tylko że ręce na zimnie kostnieją (rękawiczki zakończyły swój żywot, a ja innych jak skórzane nie toleruję), więc czytanie odpada. Słuchanie muzyki też, ostatnio autobus tak głośno warczał, że nawet ze słuchawkami w uszach i na full podkręconą głośnością nic nie słyszałam. Poza tym męczy mnie poczucie zmarnowanego czasu. Conajmniej godzinę muszę poświęcić na dojazd, kiedy samochodem zajmuje mi to 15 minut. W jedną stronę oczywiście. Jak tylko zrobi się ciepło będę wysiadała wcześniej i szła spacerkiem przez park do domu. Albo i nie. Do tego czasu odzyskam swój ukochany automobil. Tak czy inaczej zaoszczędzony czas mogę poświęcić na spacery. Albo pół filmu, jeden odcinek Masters of Horror, kilka stron książki, doczytanie co na LJ'cie, wyprowadzenie psa, nakarmienie kota, zrobienie kanapki czy tysiace innych pierdół. A tymczasem muszę jakoś przecierpieć. Zacznę jeździć z zamkniętymi oczami, żeby nie oglądać tego okropnego miasta z okna okropnego autobusu. Tylko czy mnie nie okradna? Albo nie ominę swojego przystanku? Ehh...
No pięknie, słoniom grozi wymarcie, a ja tak marudzę. One jednak mają gorzej...
To może w ramach milszego tematu meme od
biedronek :
MEME JROCKOWE [Visual Band Baton — 2009] (od razu mówię, że nie mam baldego pojęcia kto i co jest visual, a kto nie)1. Gdybyś utknęła na bezludnej wyspie, jakiego członka jakiego zespołu chciałabyś mieć ze sobą? "Drogi pamietniczku...
Budzę się rano, bo mi słońce w oczy jakoś zbyt jasno świeci i co widzę? Piach i woda, a na piachu jakiś samiec super meski patyki w stos układa. O ognisko będzie - myślę sobie i cała zadowolona wstaję zobaczyć kto się tak męczy. Podchodzę i co widzę? Szczupłe ciało lekko zroszone kropelkami potu, poruszajace się niczym kot na trasie kraniec buszu-stos patyków na plaży. Jasna skóra (oj, jeszcze się na raka spiecze ;_;), mieśnie cudownie zarysowane pod skórą napinają się z wysiłku (dużo tych patyków nosi), bose stopy zostawiają na piasku zgrabne ślady. Mój obiekt obserwacji przyodziany jest w same spodnie z wywiniętymi niedbale nogawkami, całe spodnie są zsunięte nisko, tak, że idealnie widać zarys chudego biodra... *kap kap* Podchodzę bliżej, a on zatrzymuje się i uśmiecha do mnie. Te usta, tak idealnie wykrojone, tak cudownie wyginajace się w ciepłym, a jadnek troche skurwysyńskim uśmiechu. I ten NOS... Samiec, 100% samca w samcu ociekającego testosteronem, a jednocześnie zadbanego i ogolonego porządnie.
Kto mnie choć ciut zna, już wie o kim mowa. :>
2. Gdybyś miała okazję zobaczyć zespół, którego nie znasz albo nie lubisz, jaki by to był? Niech mi ktoś wytlumaczy po co oglądać kogoś, kogo się nie lubi? Masochizm uprawiamy, czy co? A taki, którego nie znam? Jak mi ktoś kupi bilet i opłaci przejazd na losowo wybrany koncert NN zespołu to mogę zaryzykować. W końcu zawsze można wyjść, jak do gustu nie przypadnie.
3. Kupiłaś kiedyś używaną płytę CD tylko po to, żeby skompletować całą dyskografię (bez aukcji internetowych). Nope, czasem lubię byc burżujem i kupuje tylko brand new płyty prosto ze sklepu. Ewentualnie ze stoiska z gadżetami na koncertach.
4. Gdybyś miała nakręcić film podobny do twojego ulubionego z udziałem jrockowców, kto zagrałby główną rolę? Podaj tytuł i bohaterów. Mojego ulubionego? To na pewno któryś o zombie. ^^
No więc obsada:
- Reita (the GazettE) - szef oddziału specjalnego do walki z zombie, coś na styl komandosa czy coś
- Tora (アリス九號) - odważny i samczy ocalały z zarazy zombie, nie dający się zabić i potrafiący wytłuc tuzin żywych trupów za pomocą kosiarki, ewentualnie tasaka czy dubeltówki (taki bad boy *_*)
- Keito, czyli ja -
(przymknijcie na to oko) główna niewiasta filmu, obiekt westchnień głównych bohaterów meskich (patrz wyżej)
- Kaoru (Dir en Grey) - czarny charakter, szef korporacji, która spieprzyła sprawę i z powodu swojej nieudolności wypuściła morderczy wirus zombizmu
(a może Tatsou by sie lepiej nadawał? *myśli*)- Die & Toshiya (Dir en Grey) - para 100% szczęściarzy, trzymajacych się blisko panów wojowników, wprowadzają wątek komediowy w jakże tragiczny obraz świata zniszczonego przez zombie
- Saga (アリス九號) - męska dziwka, która w zamian za ochronę pomaga naszym bohaterom w starciach z innymi grupami ocalałych (na piękne oczy można naprawdę wiele zdziałać ^^)
- Kyo & Mao & Ruki (Dir en Grey, Sadie, the GazettE) - straszliwi bracia z syjamscy, połączeni korpusami , głowy (w jednym ciele) rodziny Yakuza trzęsącej tym, co pozostało z miast i siejącej postrach wśród ocalałych cywili
- inni - wszystkie mało wyraziste osobowości sceny J, które zostały zamienione w mózgożercze zombie
- inni2 - czyli inne samce, które mogłby zagrać jakoegoś żołnierza czy członka Yakuzy, a nie chce mi się teraz nic dla nich wymyślać
Myślicie, że to by przeszło? :D
5. Jako ostatnie życzenie przed śmiercią mogłabyś zobaczyć jeden zespół na żywo. Jaki? アリス九號, ale tylko dla Tory.
6. Czy są jakieś zespoły, których najpierw nie lubiłaś, a zaczęły ci się podobać? Jakie? Wstyd się przyznać, ale takim zespołem w moim przypadku jest D'espairsRay. Ale lepiej późno niż wcale, nie?
7. Chociaż VK opiera się głównie na stylu ubierania, zdarzyło ci się ocenić zespół tylko na postawie wyglądu? Jeśli mam sto zespołów VK, to najpierw słucham tych, które mi się podobają wizualnie. Ale nigdy nie zakładam, że fajny strój = fajna muzyka. Więc nie, nie oceniam tylko na podstawie wyglądu.
8. Gdybyś miała sama założyć zespól VK na czym byś grała i z kim? Grałabym na nerwach tych desperatów, którzy zdecydowaliby się ze mną współpracować. =="
9. Jaki zespół lubisz, a istnieje obawa, że inni uznaliby to za obciach? Na pewno Gackt. Jak tylko o tym wspominam, to się dziwnie na mnie patrzą ludzie.
10. Nie męczy cię, że zespoły ciągle się rozpadają? Czyj rozpad zabolał cię najbardziej? Nie męczy mnie, nic co darzę większą sympatią jeszcze się nie rozpadło.
11. Gdybyś mogła nakręcić PV jakiegoś zespołu (może być taki, który się rozpadł) do obojętnie jakiego kawałka, co by to było? Na pewno klip アリス九號 - Blue Planet, bo mnie starsznie ta laska w przebraniu różowego królika wkurwia. Wywalilabym ją i byłoby cacy. No może dodałabym jeszcze fanservice wszyptę i może być. Poza tym chciałabym zobaczyć jakiś band w klimatach zombie, więc chętnie podejmę się reżyserowania takiego klipu. Może z Sadie? Albo z Dirami, zaoszczędzę na charakteryzacji.
12. Gdybyś mogła byś muzykiem wspomagającym jakiś zespół, jaki by to był? Acid Black Cherry. Bo Yasu mnie fascynuje, i jego głos też. Nie drażni mnie jak na tak wysokie tony, jakimi on się posługuje. No i mogłoby być zabawnie z jego ekipą. :) Zwłaszcza pomarańczowowłosym garowym. :P
13. Którego jrockowca mogłabyś podejrzewać o to, że prowadzi podwójne życie? Tatsou mi wygląda na maniakalnego mordercę, który na codzień przybiera maskę złośliwego wokalisty.
Ewentualnie Kaoru ukrywajacy swoje pedofilskie skłonności.
14. Czy jest jakiś określony region Japonii o którym uważasz, że pochodzą stamtąd świetne zespoły? Może nie całe zespoły, ale świetni muzycy na pewno. To bedzie Kyoto and Nagoya.
15. Gdybyś miała wybrać dwa zespoły, jakie miałyby współpracować przy singlu/albumie, kto by to był? Współpracować? Bez rozlewu krwi? W takim razie chciałabym usłyszeć duet Kyo & Mao. Ewentualnie "rap" yoł yoł Rukiego i trochę wrzasku Mao. Poza tym, to ja wolę jak każdy robi swoje, a nie kombinuje.
Mamy godzinę 11:40. Skończyłam to meme.
Teraz chwila przerwy, bo idę na zajęcia.
*poszła*
some time later...
*przyszła*
Jest 18:25. Jestem po długich godzinach zajęć i czuję się jak kupa.
Meme ksiażkowe sobie daruję. Czułabym się prostakiem i durniem w porównaniu do Biedronki. Tak więc przeskok od razu do meme pytajacego.
1. Czego teraz słuchasz? the GazettE - LEECH
Ja nie wiem co oni ostatnio mają do tych damskich wstawek jęcząco-śpiewajacych na początku kawałka.
2. Jak układasz włosy? Po uprzednim wyszorowaniu ich i wzmocnieniu odżywką zwyczajnie suszę i prostuję, aż nie będą odstawały każdy w inną stronę.
3. Jaki jest twój ulubiony napój/drink? Napój to będzie Żywiec :> Żywiec Zdrój. :P Niegazowany, wspierający akcję sadzenia nowych drzew.
Drink, to zależy na co mam ochotę, ale postawię na Passoa z wódką i sokiem pomarańczowym, ewentualnie whiskey z Pepsi.
4. Co obecnie czytasz? Bret Easton Ellis - American Psycho
Strasznie się napaliłam na tą książkę, bo podobno taka brutalna i wywołała ogromny skandal zanim jeszcze została wydana. Ale jak narazie to przynudza bardziej niż opisy przyrody ze szkolnych lektur. Żebym ja jeszcze była obeznana z tymi wszystkimi markami ciuchów i sklepów z lansiarskimi bibelotami, to może łatwiej by mi to było czytać. A tak? Cała masa niepotrzebnych nazw. Ale staram się nie zniechęcać. W końcu to ksiażka o psychopacie i socjopacie zarazem, więc tak jakby pasuje do moich studiów.
5. Najgłupsza rzecz, jaką zrobiłaś w tym tygodniu? Zastanawiam się dla odmiany, co mądrego zrobiłam. =="
6. Nazwałaś swój komputer? Jeśli tak, to jak ma na imię? Kochanie ty moje? Mysiu pysiu? I inne takie pieszczotliwe nazwy, żeby tylko chciał grzecznie działać.
7. Bez jakiej rzeczy nigdy nie wychodzisz z domu? Bez komórki. Czuję się bez niej jak bez ręki.
8. Co zawsze chciałaś w życiu zrobić, ale zabrakło ci odwagi? Pójść na medycynę. Tylko, że sobie darowałam z powodu fizyki. Nie złożyłam papierów, bo uznałam to z góry za przegraną sprawę. Czasami żałuję, bo jak człowiek nie spróbuje to się nie dowie.
9. Jaki jest twój ulubiony film? Te o tematyce zombie, ale zombie w tradycyjnym wydaniu. Może jeszcze Life is Hard dakedo Happy, bo mnie strasznie pozytywnie nastraja.
10. Jaki jest twój najdziwniejszy nawyk? Ludzie z mojego otoczenia za dziwne uważają, że NIE słodzę kawy, choć dla mnie to nie do pojęcia. Poza tym sypiam na podłodze i w torbie muszę mieć zawsze conajmniej 3 liaki Chupa Chups. Jestem niespokojna kiedy mam świadomość, że ich nie ma.
11. Jaki jest twój najbardziej szalony sen? A taki, że urodziłam Uru dziecko, które okazało się być krokodylem. :D
12. Jak myślisz, ile jesteś warta? Bezcenna. Mnie nie można kupić, ja się sama oddam pewnemu j-rock'owcowi. :>
13. Jaka jest najdziwniejsza rzecz, jaką powiedziałaś w realu? Najdziwniejszą rzeczą jaką mogę wypowiedzieć ja, jest rzecz MĄDRA. Czyli nigdy do czegoś takiego nie doszło.
14. Jakimi językami chciałabyś mówić? Poza Japońskim, bez konieczności nauki go to pewnie migowym.
15. Co cię najbardziej irytuje? Odwracanie kota ogonem, robienie z siebie ofiary i użalanie się nad sobą. No i jeszcze korki w Łodzi.
16. Jaka jest twoja idealna broń? Pistolet z tłumikiem i celownikiem laserowym.
17. Kto był twoim dziecięcym idolem? Mniemam, że o muzykę chodzi. No to Paddy Kelly, później zespół Queen, Michael Jackson też. Miałam szerokie spektrum.
18. Najzabawniejsze powiedzonko z filmu, jakie słyszałaś? Kryyyk kryyk.
19. Gdybyś była w zespole, na czym byś grała i jaki rodzaj muzyki? Dobra, tu popuszczę wodzę fantazji. Grałabym na basie w zespole rockowo-punkowo-zajebistym. Byłabym bożyszczem tłumów i miałabym całe stado groopies wzdychających do plakatów z moim zdjęciem i marzących bym choć spojrzała na nich, krzyczących moje imię i płaczących na koncertach.. Rzucaliby na scene swoje bokserki i wyznawali miłość na każdym kroku, a także tatuowali sobie moją podobiznę, no ewentualnie tylko imię. Żyłabym i imprezowała jak gwiazda i umarłabym młodo, zostając tym samym legendą. Tak mi pasuje. :D
20. Powiedz teraz coś miłego o osobie, która cię otagowała. Biedronka :) Bo od niej to meme ukradłam. Jest mądra. Bardzo mądra i zawsze jak pisze o tym, czego się uczy - ja czuje się jak bezmózga ameba. Podziwiam ilość i jakość książek, które pochłania wręcz, no i uwielbiam jej ficki, które są o czymś i widać, że wkłada w nie wiele pracy.
Ale posłodziłam. :D
No i to by było na tyle. :)
W poniedziałek idę do biblioteki, bo mnie pani promotor na prywatną audiencje wzywa i muszę pokazać, że COŚ robię.
Trzymajcie kciuki.
;)